Koronawirus kontra my. Jak epidemia zmienia życie młodych ludzi w Europie

Problem przemocy i różnego rodzaju nadużywania władzy jest coraz bardziej widoczny i obecny w społeczeństwie europejskim, w szczególności w stosunku do obywateli najbardziej narażonych na niego i często najmniej chronionych przed jego skutkami: młodych ludzi. Pomimo wybuchu COVID-2019 kontynuujemy partnerstwo między organizacjami pozarządowymi z Polski, Rumunii, Hiszpanii, Portugalii i Estonii w ramach projektu „Młodzież przeciw nadużyciom władzy” finansowanego przez program Erasmus +. Konsultacje między partnerami projektu wykazały wyjątkowość obecnej sytuacji. Wybuch koronawirusa wpłynął negatywnie na sytuację młodych ludzi, szczególnie znajdujących się w trudnej sytuacji. Ponieważ skala tego nowego problemu wydaje się ogromna i – w wielu aspektach – pomijana, monitorujemy kroki podejmowane przez władze, komentujemy i dzielimy się praktykami.

Byliśmy również zmuszeni dostosować harmonogram projektu i terminy spotkań do zmieniającej się sytuacji. Dwa szkolenia kadry zostały przełożone z powodu blokady, ale pracujemy nad tym, żeby zorganizować wszystkie zaplanowane spotkania przed końcem projektu. Jesteśmy przekonani, że tę niezwykłą sytuację można potraktować jako lekcję na temat praw młodzieży, demokracji, solidarności oraz konieczności zachowania elastyczności i czujności w obliczu niespodziewanego niebezpieczeństwa. 

Partnerzy projektu przygotowali krótkie raporty na temat sytuacji w kraju podczas epidemii koronawirusa. Jesteśmy ze sobą w kontakcie i rozważamy możliwy rozwój sytuacji, monitorując kontekst krajowy i międzynarodowy.

Stowarzyszenie Aktywne Kobiety (Polska)

Koronawirus w Polsce miał duży wpływ na prawa obywateli w Polsce. Nałożone ograniczenia na mobilność, dostęp do towarów, usług i instytucji publicznych zmieniły codzienną rutynę Polaków i Polek. Wśród osób dotkniętych tą sytuacją byli młodzi ludzie, których prawa, zwłaszcza osób niepełnoletnich, zostały również drastycznie ograniczone. 1 kwietnia był dniem, w którym wprowadzono ograniczenia mobilności dla młodych osób poniżej 18 roku życia. Przez następne trzy tygodnie nastolatkom nie wolno było wychodzić bez nadzoru rodziców – spacer z psem, wyjście do sklepu czy z rówieśnikami stały się możliwym powodem kary i problemów dla rodziców. Rozwiązanie – mające na celu zapobieganie tworzeniu się skupisk nastolatków po zamknięciu szkół – było szeroko krytykowane przez organizacje pozarządowe zajmujące się prawami dziecka i młodzieżą oraz społeczeństwo obywatelskie. W końcu rząd wycofał się z tego pomysłu podczas tak zwanej „pierwszej fali odmrażania” gospodarki i społeczeństwa po Covid-19. To tylko jeden i prawdopodobnie najbardziej żywy przykład tego, jak młodzi ludzie byli profilowani jako potencjalni nieodpowiedzialni obywatele, roznoszący koronawirus. 

Jak zwykle, najbardziej przykre i wykluczające praktyki ukrywane są za zamkniętymi drzwiami. Po zamknięciu szkół w połowie marca system edukacji – po kilku dniach technicznych dostosowań – zaczął działać w Internecie i być realizowany przez platformy on-line. W połowie kwietnia pojawiły się pierwsze głosy zaniepokojenia, gdyż okazało się, że duża część uczniów i nastolatków (trudna do precyzyjnego oszacowania) praktycznie zniknęła z systemu edukacji: bez komputerów lub tabletów, bez odpowiednich warunków życia, bez motywacji i kontaktu z nauczycielami , zostali systemowo wylogowani ze szkoły. Część z nich wykorzystała okazję, by nie brać udziału w nieciekawych zajęciach, część wstydziła się warunków mieszkaniowych i rodzinnych – lub z innych przyczyn nie miała możliwości uczestniczenia w lekcjach. Niektóre szkoły zaczęły kontaktować się z rodzicami i wysyłać inspekcje, niemniej jednak uwidoczniony został trudny do rozwiązania problem – nierówne uczestnictwo w usługach edukacyjnych (które są prawem i obowiązkiem każdego dziecka i młodej osoby poniżej 18 roku życia) podczas wybuchu koronawirusa. Ten rok szkolny, który właśnie się skończył, zostanie zapamiętany jako rok, w którym sprawdzono systematyczną zdolność zapewnienia każdemu dziecku i młodemu człowiekowi odpowiedniego wykształcenia. Niestety pojawiły się uderzające dowody na to, że ta zdolność nie jest wystarczająca. Brak narzędzi, innowacji i niedoinwestowanie systemu edukacji wraz z nieprzygotowaniem nauczycieli do radzenia sobie z podobnymi okazjami, kosztowało wielu młodych ludzi wykluczenie edukacyjne. Jak zwykle, tymi, którzy zapłacili najwyższą cenę, były osoby z grup zagrożonych wykluczeniem: młodzi ludzie ze środowisk migracyjnych (w dużej mierze pozostawieni bez dodatkowego wsparcia, choćby językowego), ci zmagający się z trudną sytuacją ekonomiczną, ci z rodzin przemocowych oraz osoby ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi. 

Associação Educativa Nacional de Inclusão e Inovação nas Escolas (Portugalia): 

Środki przyjęte w Portugalii w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się COVID-19, albo w celu uniknięcia przeciążenia krajowego systemu opieki zdrowotnej, albo w odniesieniu do zdrowia indywidualnego i zbiorowego, były szeregiem działań, które wprowadziły kraj w tak zwany „stan wyjątkowy”. Środki te były prawdopodobnie konieczne, ale czasem okazywały się źle interpretowane np. w sposób nadmierny. Niektóre rodziny zastosowały ekstremalne środki ostrożności, nie zdając sobie sprawy, że powoduje to inne zagrożenia dla młodych (…)

Niektórzy młodzi ludzie nie byli w stanie wyjść na zewnątrz przez okres około 2 miesięcy. Ze względów bezpieczeństwa ograniczono ich kontakty międzyludzkie i rówieśnicze, w tym możliwość spotykania się z chłopakiem/dziewczyną, przyjaciółmi. Po 2 miesiącach całkowitej społecznej izolacji, niektóre z młodych osób odcięło się także od swoich rodzin, manifestując swój bunt i emocje, zamykając się w pokojach i uciekając w świat wirtualny. Nawet jeśli rozumiemy strach rodziców i to, że powodowała nimi chęć ochrony dzieci – przymusowa i nadmierna izolacja pozwoliła, by atmosfera strachu dopadła również nastolatki i młodych, co negatywnie wpłynęło na ich równowagę emocjonalną. 

Mniejszym dzieciom łatwiej znaleźć zajęcie w domu, dorośli mają większą zdolność akceptowania i rozumienia sytuacji, natomiast najbardziej podatną na emocjonalny brak harmonii grupą okazali się młodzi ludzie.  Kultura strachu i konieczność bycia ostrożnym były czymś, co uniemożliwiało im ogarnięcie sytuacji – zrozumienie uciekało im przez palce niczym woda. \

U wielu młodych pojawiły się lub nasiliły objawy depresji, stany lękowe, zaburzenia odżywiania. Towarzyszył im uciążliwy problem z koncentracją, problemy ze snem i rytmem dnia, problemy z komunikacją. Brak fizycznej aktywności i odzwyczajenie się od kontaktów rówieśniczych negatywnie wpłynęło na ich kondycję psychofizyczną.

Permacultura Cantabria (Hiszpania)

W Hiszpanii koronawirus stał się jednym z wydarzeń, które zapamiętamy na długo, szczególnie pod względem ekonomicznym. Spadek produkcji i konsumpcji doprowadził do problemów na rynku, których hiszpańskie społeczeństwo dawno nie doświadczyło. Epidemia całkowicie zmieniła relacje społeczne i indywidualne zachowanie obywateli we wszystkich obszarach. Zdecydowanie jej wpływ jest szerszy niż może się wydawać i obejmuje całą panoramę społeczną. 

Odkładając na bok kwestie gospodarcze, możemy skupić się na temacie projektu: nadużyciu władzy. Bez wątpienia pandemia wywarła ogromny wpływ na społeczeństwo hiszpańskie. Koronawirus i nadużycie władzy to dwa terminy, które nawet oddzielnie generują emocje, takie jak strach czy niepokój. Jeśli je połączymy, ładunek emocjonalny staje się bardzo niebezpieczny. Dni blokady spowodowały zwielokrotnienie się złych doświadczeń tych, którzy na co dzień doświadczają nadużyć władzy, zwłaszcza osób, których prawa nie są w pełni egzekwowane – na przykład młodych kobiet.

Świat żyje w zamknięciu. Oznacza to, że większość z nas nie opuszcza domu, jeśli nie jest to konieczne. Dla wielu osób uwięzienie okazuje się trudne do wytrzymania ze względu na społeczne lub antyspołeczne konsekwencje w tym przypadku. W przypadku młodych kobiet doświadczających przemocy ze względu na płeć przymusowe zamknięcie jest nierzadko wyrokiem. Kobiety skazane na życie ze swoimi prześladowcami i są bezpośrednimi ofiarami tej uogólnionej sytuacji zamknięcia. Gdy w grę wchodzą także nieletni i osoby zależne, sytuacja staje jeszcze bardziej dramatyczna. 

Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych António Guterres w jednym ze swoich ostatnich wystąpień odniósł się do nierówności płci jako formy nadużywania władzy, której znaczenie wzrosło jeszcze bardziej w czasie pandemii. Aby chronić kobiety i dziewczęta przed przemocą ze względu na płeć, która zawsze wzrasta w sytuacjach konfliktu i braku bezpieczeństwa, Guterres zobowiązał się „zapobiegać przemocy domowej w ramach krajowych i globalnych kroków”.

Hiszpańskie Ministerstwo Równości wydało przewodnik „Jesteśmy z tobą. Wspólnie powstrzymujemy przemoc ze względu na płeć ”, aby rozpowszechnić informacje o zasobach i instytucjach dostępnych dla obywateli. Ważne, by pamiętać, że przemoc ze względu na płeć – chociaż dotyczy indywidualnych jednostek i sytuacji „domowych” – jest problemem całego społeczeństwa.  

Kontynuowanie walki z przemocą w rodzinie jest bardzo ważne – zwłaszcza w kontekście epidemii koronawirusa. Podejrzewamy, że obecna sytuacja negatywnie wpłynęła na sytuację, zaś jej pełny zakres i możliwość kontynuacji tych praktyk po epidemii jest trudna do oszacowania. 

Centrul De Formare Si Evaluare In Asistenta Sociala (Rumunia)

W okresie od marca do czerwca 2020 r. CFCECAS prowadził sesje online za pośrednictwem Help-Desk, platformy służącej do wspierania specjalistów w zakresie usług społecznych i pomagania im w dokonywaniu niezbędnych zmian i dostosowań w okresie epidemii. Zarejestrowaliśmy szereg problemów, które zostały nam zgłoszone w punkcie pomocy przez pracowników socjalnych lub przez młodych ludzi. Odpowiedzieliśmy na ponad 450 wniosków dotyczących sytuacji młodzieży.

Odniesiemy się tylko do młodych ludzi z grupy 16-24 lata, którzy korzystają z usług socjalnych, i których można podzielić na następujące grupy:

– młodzi ludzie korzystający z usług rehabilitacyjnych i wsparcia;

Zawieszenie edukacji szkolnej pociągnęło za sobą zawieszenie programów poradnictwa i wsparcia oraz rehabilitacji. Ogólnie rzecz biorąc, działanie zostało przeniesione na platformy internetowe i było tam kontynuowane, ale – jak się okazało – nie wszyscy młodzi ludzie byli w stanie z niego korzystać. Uwidoczniony został problem dostępności do komputerów i Internetu. Na stan wyjątkowy starali się odpowiedzieć pracownicy socjalni, w miarę możliwości docierając do osób odizolowanych i zachęcając ich do podjęcia aktywności. 

– młodzi ludzie korzystający z usług wsparcia społeczności (ośrodki dzienne lub usługi doradcze)

W przypadku wielu młodych ludzi korzystających ze wsparcia, usługi w stacjonarnej formie zostały przerwane. Programy online były nadal wdrażane przez specjalistów, ale nie były w stanie pokryć rzeczywistych potrzeb młodzieży i jej zapotrzebowania. Młodzi ludzie zostali też pozbawieni udziału w procesach decyzyjnych dotyczących kształtu zajęć edukacyjnych, możliwości wpływania na program, uczenia się od siebie. 

– młodzi ludzie zakwaterowani w domach opieki;

W tym problemy napotykane przez młodych ludzi, którzy chcieli utrzymywać kontakt ze swoimi rówieśnikami ze szkół. U młodych ludzi, spragnionych kontaktu z kolegami i koleżankami, pojawiło się rozgoryczenie spowodowane izolacją w placówkach. Specjaliści starali się dostosować kanały komunikacji do zmienionej sytuacji, jednak domy opieki pozostały trudnym do zniesienia miejscem izolacji. CFCECAS brał udział w przygotowaniu programów szkoleniowych, uwzględniających potrzebę współuczestnictwa i współdecydowania młodzieży, zamkniętej w ośrodkach. 

Innym problemem była sytuacja młodych ludzi, mieszkających w ośrodkach i zatrudnionych poza ośrodkami. Decyzja o odizolowaniu domów opieki doprowadziła do sytuacji, w której niektórzy z nich stracili pracę. CFCECAS pośredniczył w negocjacjach z pracodawcami, jednak skuteczność była niska – udało nam się wywrzeć pozytywny wpływ i pomóc zachować miejsce pracy jedynie w 10% przypadków. Niska skuteczność wynikała w znacznym stopniu z ogólnej niepewności – sami pracodawcy nie wiedzieli, czy są w stanie wytrzymać kryzys bez redukcji zatrudnienia. 

– młodzi ludzie, którzy zostali odizolowani w wyniku podejrzenia zakażenia SASR-Cov-2;

Centra opieki dziennej zostały zawieszone, a możliwość utrzymywania kontaktu ze specjalistami była minimalna. Przed wystąpieniem epidemii COVID-19 połowa dzieci rumuńskich była zagrożona ubóstwem i wykluczeniem społecznym (Eurostat 2017). Z związku z tym sytuacja osób objętych kwarantanną lub zarażonych wirusem wydaje się nam szczególnie ciężka. CFCECAS pracuje nad wypracowaniem modelu reagowania i włączenia centrum w pomoc takim osobom. 

 

Projekt współfinansowany jest ze środków programu Erasmus+ (nr projektu: 2019-1-PL01-KA205-062772). 

2020-07-03T16:00:33+02:00 3 lipca 2020|